Temat banalny, chociaż pokoleniu sięgającym pamięcią do PRL'u bliski sercu. I nie tylko. Papier toaletowy. Za komuny trudno dostępny i wymienialny na kilogramy oddanej makulatury.
Teraz sami możemy decydować z jakiego
– poza szarym papierem podciernym – chcemy korzystać.
My przez lata korzystaliśmy z dużych
rolek dwóch czołowych firm: Regina i Velvet. Z tym, że czteropak
tych mega-paczek kosztuje około 12 zł.
Jeden z kolegów zwrócił moją uwagę
na zielony, niepozorny papier Eco Maxi 68 m. Opakowanie wygląda
wrednie i jedzie komuną. Najpierw kupiliśmy chyba tylko jedną
rolkę. Po zdjęciu opakowania ochronnego okazuje się, że papier
jest miły i trwały.
Teraz kupujemy te rolki całymi
zgrzewkami, szczególnie, że nie we wszystkich Lidlach, jest on w
sprzedaży.
Przemawia za tym prosty rachunek.
Paczka papieru renomowanej firmy kosztuje 12 zł. Taka sama ilość
papieru kosztuje w Lidlu 6,79. Niby żadna różnica. Ale w skali
roku można zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych!
Jest Super, Polecam!
OdpowiedzUsuń